  |










 |
PAPIEŻ O CIERPIENIU, STAROŚCI I ŚMIERCI
Jan Paweł II od początku swojego pontyfikatu dużo czasu i zainteresowania poświęcał ludziom chorym i cierpiącym.
W 1984 roku napisał do chorych specjalny list "Salvifici doloris". W 1993 roku zainicjował w Kościele Dzień Chorego,
obchodzony 11 lutego. Z tej okazji co roku papież kieruje do chorych orędzie. W ciągu 26 lat pontyfikatu wypowiedzi
Jana Pawła II na temat cierpienia i starości stawały się coraz bardziej osobiste.
"Cierpienie nie jest karą za grzechy, ani nie jest odpowiedzią Boga na zło człowieka. Można je zrozumieć tylko
i wyłącznie w świetle Bożej miłości, która jest ostatecznie sensem wszystkiego, co na tym świecie istnieje".
(Jan Paweł II, "Autobiografia")
"Chrześcijańska wizja człowieka pozostaje w kontraście z pojęciem zdrowia, rozumianym wyłącznie jako
nieograniczona żywotność, zadowalająca się sprawnością fizyczną i całkowicie zamknięta na jakiekolwiek pozytywne
podejście do cierpienia. Ta koncepcja zdrowia, lekceważąc wymiar duchowy i społeczny osoby, staje się ostatecznym
zagrożeniem dla jej prawdziwego dobra. Właśnie dlatego, że zdrowie nie ogranicza się wyłącznie do doskonałości biologicznejm
także doświadczenie cierpienia otwiera przed człowiekiem przestrzeń samorealizacji i drogę do odkrycia nowych wartości."
(Orędzie na VIII Światowy Dzień Chorego w 2000 r.)
"Źródłem radości staje się przezwyciężeni poczucia niepożyteczności cierpienia - poczucia, które bardzo mocno
było zakorzenione w ludzkim cierpieniu. Cierpienie nie tylko wyniszcza człowieka w nim samym, ale zdaje się czynić go
ciężarem dla drugich. Człowiek czuje się skazany na ich pomoc i opiekę, a równocześnie sam zdaje się sobie niepożytecznym.
Odkrycie zbawczego sensu cierpienia w zjednoczeniu z Chrystusem przeobraża to przygnębiające poczucie. Wiara w uczestnictwo
w cierpieniach Chrystusa niesie w sobie tę wewnętrzną pewność, że człowiek cierpiący <<dopełnia udręk Chrystusa>>,
że w duchowym wymiarze dizeła Odkupienia służy, podobnie jak Chrystus, zbawieniu swoich braci i sióstr. Nie tylko więc jest
pożyteczny dla drugich, ale, to więcej - spełnia służbę niczym niezastąpioną."
"(...) cierpienie jest w świecie po to, ażeby wyzwalało miłość, ażeby rodziło uczynki miłości bliźniego, ażeby
całą ludzką cywilizację przetwarzało w <<cywilizację miłości>>. W tej miłości zbawczy sens cierpienia
wypełnia się do końca i osiąga swój wymiar ostateczny."
(List do chorych "Salvifici doloris", 1984 r.)
"Właśnie jako ludzie tzw. trzeciego wieku możecie wnieść szczególny wkład w rozwój autentycznej <<
kultury życia>> - możecie, a raczej możemy, bo ja też należę do waszego pokolenia - dając świadectwo o tym, że
każda chwila życia jest darem Bożym oraz że człowiek na każdym etapie życia posiada szczególne bogactwa, którymi może się
dzielić ze wszystkimi."
(Fragment homilii z IX 2000 r.)
"Życie ludzkie jest przejściem. (...) Każdy z nas jakoś jest świadom tego, że człowiek nie mieści się bez
reszty w tych granicach, że bez reszty nie może umrzeć. Chrystus (...) dokonał zasadniczego przewrotu w rozumieniu życia.
Ukazał, że życie jest przejściem nie tylko przez granicę śmierci, ale i do nowego życia".
("Jan Paweł II do ludu Bożego", Rzym 1979 r.)
"Bez zawierzenia Bogu, śmierć odarta jest ze wszelkiej pociechy. Gdy zgodnie z jego wolą sens śmierci polega
na tym, abyśmy przynajmniej w tej ważnej chwili naszego życia całkowicie zawierzyli jego miłości, bez jakichkolwiek
innych gwarancji poza właśnie tą jedną - jego miłością. Jakże inaczej moglibyśmy okazać Mu naszą niezachwianą wiarę,
nadzieję, miłość! (...) Śmierć sama jest pocieszenie! (...) I tak cisną się na usta zawsze aktualne słowa św. Augustyna:
<<Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie".>>
(Podczas pielgrzymki do Niemiec w 1980 roku)
"Śmierć jest doprawdy wielką tajemnicą. Wydarzeniem, które należy otoczyć miłością i szacunkiem".
(Przemówienie z 17.03.1992 r.)
|
|
|
|