BADANIA E. KÜBLER - ROSS


Książki: Rozmowy o śmierci i umieraniu; Życiodajna śmierć.

Szwajcarska lekarka, która przez wiele lat zajmowała się osobami umierającymi uważa, że proces umierania (psychologiczny) przebiega przez pięć etapów:

  1. zaprzeczenie i izolacja
  2. gniew i bunt
  3. targowanie się
  4. depresja
  5. pogodzenie się
1. Etap pierwszy - zaprzeczenie i izolacja. Zwyczajną reakcją człowieka na wiadomość o swej nieuleczalnej chorobie są słowa; nie, to nie ja, to nie może być prawdą, może nie jest tak, lekarz się pomylił, trzeba jeszcze sprawdzić. Jest to obrona psychiki przed wstrząsem. U każdej osoby długotrwałość negacji jest różna. Zależy od tego, na ile człowiek w ciągu życia był otwarty na nowe doświadczenia, a na ile zamknięty, a także czy zawsze negował w formie zaprzeczenia.

2.Etap drugi - gniew i bunt. Pojawia się w momencie, gdy kiedy zaczynamy rozumieć - tak to ja, to nie pomyłka- ale dlaczego ja, dlaczego to właśnie ja?- tylu jest słabszych, tylu mniej potrzebnych, tylu złych. Powstają uczucia gniewu, wściekłości i rozżalenia. Przejawiają się jako postawa zniecierpliwienia i zdenerwowania, niekiedy pretensji i żalów do otoczenia- osób bliskich, lekarzy lub samego siebie: byłem nieroztropny, byłem głupi.

3. Etap trzeci - targowanie się. Targowanie się z otoczeniem, z Bogiem, z losem. Jest to w rzeczywistości próba odroczenia wyroku. Targowanie przeprowadzone jest zwykle z Bogiem i z reguły trzymane w tajemnicy. Osoby chore składają przyrzeczenia, śluby- a jeśli przeżyję, to...

4. Etap czwarty - depresja. Występuje w dwóch etapach: depresji reaktywnej i przygotowawczej. Depresja reaktywna dotyczy przeszłości, tego, co człowiek traci w wyniku choroby, operacji i kalectwa. W tym przypadku należy pocieszać, wskazywać na to, że bez tego czegoś można żyć. Jest nazywana depresją z powodu zamkniętych drzwi. Depresja przygotowawcza dotyczy przyszłości (depresja otwartych drzwi), tego, co nieuchronne - końca. Wtedy trzeba trwać w milczeniu.

5. Etap piąty - pogodzenie się. Chory nie jest załamany, ani gniewliwy z powodu swego przeznaczenia. Boleje nad utratą drogich jego sercu osób i miejsc; zastanawia się nad zbliżającą się śmiercią spokojnie jej oczekując. W tym etapie rodzina potrzebuje więcej pomocy niż chory. Wobec chorego należy być w milczeniu, być przy nim, uchwycić za rękę, nie starać się zagadać nowinami, o które już nie pyta i które go nie interesują. Wymienione etapy bywają w różnym porządku i nasileniu, ale każdy z nich łączy nadzieja. Ona nie opuszcza umierających nigdy, w żadnym etapie umierania. Według E. Kubler - Ross nie leży w naturze ludzkiej godzenie się z faktem śmierci bez uchylenia furtki odrobienie nadziei. Osoba chora wie, że umrze, oczekuje spotkania z Bogiem, ale równocześnie chciałaby zostać na ziemi jak najdłużej. W obliczu śmierci człowiek poznaje, ze liczy się tylko miłość, którą sam dał i którą przyjął a wszystko inne znika z pamięci.