Papieskie
orędzie na 18 Dzień Chorego (dokumetacja)
Najbliższy,
przyszłoroczny, XVIII już Światowy Dzień Chorego, obchodzony jak co roku 11
lutego - w uroczystość Matki Bożej z Lourdes - zbiegnie się z 25. rocznicą
powołania w Watykanie struktur duszpasterskich w służbie zdrowia. Przypomina o
tym Benedykt XVI w ogłoszonym 3 grudnia w Watykanie tradycyjnym orędziu z tej
okazji, noszącym datę 22 listopada 2009 r.
Oto pełny tekst papieskiego
dokumentu:
Drodzy bracia i siostry!
11 lutego, w liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, w
bazylice watykańskiej obchodzony będzie XVIII Światowy Dzień Chorego.
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności wiąże się on z 25. rocznicą utworzenia
Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Jest to dodatkowy motyw
dziękowania Bogu za dotychczas przebytą drogę w dziedzinie duszpasterstwa
służby zdrowia. Z serca pragnę, by taka okoliczność stanowiła okazję do
bardziej wielkodusznego zapału apostolskiego w służbie chorym i tym, którzy się
nimi opiekują.
Poprzez doroczny Światowy Dzień Chorego Kościół pragnie szeroko uwrażliwić
wspólnotę kościelną odnośnie do wagi posługi duszpasterskiej w wielkim świecie
służby zdrowia. Posługa ta stanowi integralną część jego misji, ponieważ
wpisuje się w istotę zbawczej misji Chrystusa. On, Boski Lekarz "przeszedł
dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła" (Dz
10,38). Z tajemnicy Jego męki, śmierci i zmartwychwstania ludzkie cierpienie
czerpie sens i pełnię światła. W liście apostolskim "Salvifici doloris" sługa
Boży Jan Paweł II zawarł słowa rzucające światło na ten temat: "Cierpienie
ludzkie - pisał Ojciec Święty - osiągnęło swój zenit w męce Chrystusa.
Równocześnie zaś weszło ono w całkowicie nowy wymiar i w nowy porządek: zostało
związane z miłością... z tą miłością, która tworzy dobro, wyprowadzając je
również ze zła, wyprowadzając poprzez cierpienie tak, jak najwyższe dobro
Odkupienia świata zostało wyprowadzone z Krzyża Chrystusa i stale z niego
bierze swój początek. Krzyż Chrystusa stał się źródłem, z którego biją
strumienie wody żywej" (nr 18).
Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, zanim powrócił do Ojca pochylił się, by
obmyć stopy apostołom, uprzedzając najwyższy akt miłości na krzyżu. Poprzez ten
gest zachęcił swoich uczniów, by weszli w Jego logikę miłości, która daje
siebie zwłaszcza dla najmniejszych i najbardziej potrzebujących (por. J
13,12-17). Naśladując Jego przykład każdy chrześcijanin jest powołany do
ponownego przeżywania, w innych, nieustannie nowych kontekstach przypowieści o miłosiernym
Samarytaninie, który przechodził obok człowieka na pół umarłego porzuconego
przez zbójców. "Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i
opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę,
zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał
gospodarzowi i rzekł: ŤMiej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam
tobie, gdy będę wracałť" (Łk 10,33-35).
Na zakończenie przypowieści Jezus mówi: "Idź, i ty czyń podobnie!"(Łk 10,37).
Tymi słowami zwraca się także do nas. Zachęca nas do pochylenia się nad ranami
ciała i duszy tak wielu naszych braci i sióstr, których spotykamy na dogach
naszego świata; pomaga nam zrozumieć, że z pomocą Bożej łaski przyjętej i
przeżywanej na co dzień doświadczenie choroby i cierpienia może stać się szkołą
nadziei. W gruncie rzeczy, jak stwierdziłem w encyklice "Spe salvi": "Nie
unikanie cierpienia ani ucieczka od bólu uzdrawia człowieka, ale zdolność jego
akceptacji, dojrzewania w nim, prowadzi do odnajdywania sensu przez
zjednoczenie z Chrystusem, który cierpiał z nieskończoną miłością" (nr 37).
Już Sobór Watykański II zwracał uwagę na ważne zadanie Kościoła, jakim jest
podjęcie troski o ludzkie cierpienie. W Konstytucji dogmatycznej "Lumen gentium"
czytamy, że "Chrystus posłany został przez Ojca, Ťaby głosić ewangelię
ubogim...aby uzdrawiać skruszonych w sercuť (Łk 4,18), Ťaby szukać i zbawiać,
co było zginęłoť (Łk 19,10), podobnie i Kościół darzy miłością wszystkich
dotkniętych słabością ludzką, co więcej, w ubogich i cierpiących odnajduje
wizerunek swego ubogiego i cierpiącego Zbawiciela, im stara się ulżyć w niedoli
i w nich usiłuje służyć Chrystusowi" (nr 8). To humanitarne i duchowe działanie
wspólnoty kościelnej na rzecz chorych i cierpiących na przestrzeni wieków
wyrażało się w różnorodnych formach i strukturach służby zdrowia, także o
charakterze instytucjonalnym. Chciałbym tu przypomnieć te zarządzane
bezpośrednio przez diecezje oraz zrodzone z hojności wielu instytutów
zakonnych. Chodzi o cenne "dziedzictwo" odpowiadające temu, że "miłość
potrzebuje również organizacji, aby w sposób uporządkowany mogła służyć
wspólnocie" (encyklika "Deus caritas est", 20). Utworzenie przed 25 laty
Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia jest częścią takiej
kościelnej troski o świat służby zdrowia. Skłania mnie to, by dodać, że w
aktualnych warunkach historyczno-kulturowych jeszcze bardziej widać potrzebę
starannej i szerokiej obecności kościelnej u boku chorych, podobnie jak
obecności w społeczeństwie, zdolnej do skutecznego przekazywania wartości
ewangelicznych w obronie życia ludzkiego we wszystkich jego fazach, od poczęcia
aż do naturalnego kresu.
Pragnąłbym w tym miejscu podjąć "Orędzie do ubogich, chorych i cierpiących",
jakie ojcowie soborowi skierowali do świata, pod koniec Soboru Powszechnego
Watykańskiego II: "Wy wszyscy, którzy odczuwacie poważniej ciężar krzyża -
piszą ojcowie soborowi - ...którzy płaczecie...nieznani cierpiący nabierzcie
odwagi: jesteście umiłowanymi Królestwa Bożego, Królestwa nadziei, szczęścia i
życia; jesteście braćmi cierpiącego Chrystusa; i wraz z nim, jeśli tego
chcecie, zbawiacie świat!" ("Enchiridion Vaticanum", I, n. 523*, [p. 313]). Z
serca dziękuję osobom, które każdego dnia "pełnią służbę wobec chorych i cierpiących",
sprawiając w ten sposób, że "apostolat Bożego miłosierdzia, na który oczekują,
coraz lepiej odpowiada na nowe wymagania" (Jan Paweł II, Konstytucja apostolska
"Pastor Bonus", art. 152).
W obecnym Roku Kapłańskim moja myśl kieruje się szczególnie ku wam, drodzy
kapłani "słudzy chorych", znak i narzędzie współczucia Chrystusa, który
powinien docierać do każdego człowieka naznaczonego cierpieniem. Zachęcam was,
drodzy księża, byście nie szczędzili im troski i pocieszenia. Czas spędzony u
boku tych, którzy przeżywają próbę okazuje się owocującym łaską dla wszystkich
innych wymiarów duszpasterstwa. Zwracam się w końcu do was, drodzy chorzy, i
proszę was, byście się modlili i ofiarowywali wasze cierpienia za kapłanów, aby
dochowywali wierności swemu powołaniu, a ich posługa była bogata w owoce
duchowe, z korzyścią dla całego Kościoła.
Z tymi uczuciami modlę się dla chorych oraz dla towarzyszących im osób o
macierzyńską opiekę Maryi Salus Infirmorum [Uzdrowienia Chorych] i wszystkim
udzielam z serca apostolskiego błogosławieństwa.
Z Watykanu, 22 listopada 2009 r., w uroczystość Jezusa Chrystusa Króla
Wszechświata.
BENEDICTUS PP. XVI