|
|
 |
Pewnego zaś dnia wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami
i powiedział do nich: Przepłyńmy na drugi brzeg jeziora. I wypłynęli. Gdy wiosłowali, On zasnął. I oto zerwała się na
jeziorze wichura, tak że już ich zalewało i byli w niebezpieczeństwie.
Przystąpili więc do Niego i obudzili Go, mówiąc:
Nauczycielu, Nauczycielu, giniemy! Wówczas On, podniósłszy się,
upomniał wicher i wzburzoną wodę, a one uległy i zapanowała cisza. Ich zaś zapytał: A gdzież jest wasza wiara? Tymczasem
oni, pełni przerażenia, dziwili się, mówiąc między sobą: Kimże On jest,
że rozkazuje wichrom i morzu, a te ulegają Mu?
I tak dopłynęli do krainy Gerazeńczyków, położonej naprzeciw Galilei. A skoro tylko wyszedł na ląd, przybiegł do Niego
z miasta pewien człowiek, który był owładnięty przez czarty. Nie nosił on
już od dłuższego czasu żadnego ubrania i nie mieszkał w domu, lecz
[przesiadywał] w grobowcach. Zobaczywszy Jezusa,
krzyknął, upadł przed Nim i zawołał głośno: Czego chcesz ode mnie,
Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Proszę Cię, nie dręcz mnie! On bowiem rozkazywał duchowi nieczystemu, żeby wyszedł
z tego człowieka, na którego już wiele razy się rzucał, a którego
krępowano łańcuchami i [różnymi] pętami; lecz ten rwał więzy i był
wiedziony przez złego ducha na pustynię. Zapytał go
tedy Jezus mówiąc: Jak ci na imię? A on rzekł: Legion - bo rzeczywiście
wiele złych duchów w niego wstąpiło. I prosiły Go,
żeby im nie kazał zginąć w przepaści. A była tam
wielka trzoda świń, pasących się na wzgórzu. Prosiły Go [złe duchy],
żeby im pozwolił wstąpić w nie. I pozwolił im. Wyszły więc złe duchy z człowieka i wstąpiły w świnie.
I runęła cała trzoda po urwistym zboczu do jeziora, i utonęła. A pasterze, gdy zobaczyli, co się stało, uciekli
i opowiedzieli o tym wszystkim w mieście i po wsiach. Wyszli tedy [ludzie], żeby zobaczyć, co się stało;
przyszli do Jezusa i zobaczyli człowieka, z którego wyszły złe duchy:
siedział u Jego stóp, w odzieniu i przy zdrowych zmysłach. Wtedy
ogarnęło ich przerażenie. A ci, którzy wszystko
widzieli, opowiedzieli, w jaki sposób został uzdrowiony ów opętany. Wtedy wszyscy ludzie z okolic Gerazy prosili Go, żeby
odszedł od nich. Byli bowiem bardzo przerażeni. Wstąpiwszy zatem do
łodzi, odpłynął z powrotem. A człowiek, z którego
wyszły złe duchy, prosił Go, żeby mógł pozostać z Nim. Lecz Jezus
odesłał go, mówiąc: Wracaj do swego domu
i opowiedz, ile to dobrego uczynił ci Bóg. Poszedł więc rozpowiadając po
całym mieście, co uczynił mu Jezus.
|