Biblia Warszawsko Praska
Bp Kazimierza Romaniuka
Zmień konfigurację
Niektóre opcje:

  Bez polskich liter
  Fragmenty sklejone
  Przypisy
  Numery
    pogrubione
    w nawiasach
 Odnośniki w przypisach:
  pogrubione
  podkreślone
Strona główna

A potem całe zgromadzenie powstało i zaprowadzili Go do Piłata. Zaczęli Go oskarżać mówiąc: Spotkaliśmy Go, jak podburzał nasz naród, zakazywał płacić podatki cesarzowi i mówił, że jest Mesjaszem-Królem. Zapytał Go tedy Piłat: Czy Ty jesteś królem żydowskim? A On odpowiadając rzekł: Ty mówisz. Oznajmił tedy Piłat arcykapłanom i tłumom: Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku. Lecz oni nastawali coraz bardziej, wołając: Podburza lud głosząc swe nauki po całej Judei, poczynając od Galilei aż dotąd. A Piłat, skoro tylko posłyszał o Galilei, zapytał, czy ten człowiek jest Galilejczykiem. Stwierdziwszy tedy, że ma nad Nim władzę Herod, odesłał Go do Heroda, który właśnie bawił w Jerozolimie. A Herod bardzo się ucieszył, gdy zobaczył Jezusa. Od dawna bowiem już pragnął Go zobaczyć, ponieważ wiele o Nim słyszał i miał nadzieję, że zobaczy jakiś cud zdziałany przez Niego. I zadawał Mu bardzo wiele pytań. Lecz On na żadne nie odpowiadał. Stali zaś tam arcykapłani i uczeni w Piśmie i oskarżali Go gwałtownie. Wtedy i Herod wspólnie z żołnierzami naśmiewał się z Niego, a potem kazał Go ubrać w biały płaszcz i tak odesłał Go z powrotem do Piłata. I stali się przyjaciółmi tego dnia Herod i Piłat, choć przedtem byli wrogami. Zwoławszy tedy arcykapłanów, urzędników i lud, Piłat powiedział do nich: Przyprowadziliście do mnie tego człowieka [oskarżając Go] o podburzanie tłumu, tymczasem ja, badając Go w waszej obecności, nie znalazłem w Nim nic z tego, o co Go oskarżacie. Podobnie i Herod [nie znalazł w Nim winy], skoro odesłał Go do nas. Nie dopuścił się On niczego, co byłoby godne śmierci. Każę Go ubiczować i puścić na wolność. A powinien był wypuścić kogoś na wolność z okazji święta. Wykrzykiwał tedy cały tłum tymi słowy: Zabierz Tego, a uwolnij nam Barabasza. [Barabasz] był uwięziony za to, że podczas pewnego rozruchu w mieście dopuścił się zabójstwa. Po raz drugi przemówił tedy do nich Piłat, pragnąc uwolnić Jezusa. Lecz oni nastawali wołając: Ukrzyżuj Go, ukrzyżuj Go! Wtedy on po raz trzeci zapytał ich: A cóż On złego uczynił? Nie znajduję w Nim nic, co by zasługiwało na śmierć. Każę Go tylko ubiczować, a potem Go wypuszczę. Lecz oni nalegali, domagając się natarczywymi krzykami, aby Go ukrzyżowano. Ich wrzaski stawały się coraz donośniejsze. Zdecydował się zatem Piłat zadośćuczynić ich wołaniu. Uwolnił im przeto tego, który pozostawał w więzieniu z powodu zabójstwa i rozruchów. Jego się domagali. Jezusa zaś wydał im w ich ręce.