|
|
 |
I oto zapytał Go pewien dostojnik: Nauczycielu dobry, co mam
czynić, żeby osiągnąć życie wieczne? A Jezus
powiedział do niego: Dlaczego nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest
dobry, prócz jednego Boga. Znasz przecież
przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie dawaj
fałszywego świadectwa, czcij ojca swego i matkę.
A on odpowiedział: Przestrzegałem tego wszystkiego od samej młodości. Usłyszawszy to Jezus powiedział: Jednego jeszcze ci
brak. Sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj [pieniądze] ubogim.
A będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. Lecz on, gdy to usłyszał, zasmucił się, bo był bardzo
bogaty. Wtedy Jezus, widząc [jego smutek],
powiedział: Jakże trudno będzie wejść do królestwa Bożego tym, którzy
mają pieniądze. Łatwiej jest wielbłądowi przejść
przez ucho igielne, niż bogaczowi wejść do królestwa Bożego. A ci, którzy słuchali tych słów, mówili: Czy wobec
tego w ogóle może się ktoś zbawić? A On rzekł im:
To, co niemożliwe dla ludzi, jest możliwe u Boga. Piotr zaś powiedział: Oto my opuściliśmy wszystko
i poszliśmy za Tobą. Lecz On na to: Zaprawdę mówię
wam, iż nie ma takiego, który opuściwszy dla królestwa Bożego swój dom
albo żonę, braci, rodziców lub dzieci, nie
otrzymałby o wiele więcej już na tym świecie i życia wiecznego
w przyszłości. Wziąwszy ze sobą Dwunastu powiedział
do nich Jezus: Oto idziemy do Jerozolimy. Wypełni się wszystko, co
napisali prorocy o Synu Człowieczym. Będzie wydany
poganom, będą zeń drwić, znieważą Go i oplują.
A po ubiczowaniu zabiją Go, lecz On zmartwychwstanie dnia trzeciego. Ale oni nic z tego nie rozumieli. Zakryte były przed
nimi te słowa Nie pojęli tego, co im mówił.
A kiedy już przybliżał się do Jerycha, [zobaczył, jak] jakiś niewidomy
siedział przy drodze i żebrał. Ten, gdy usłyszał,
że obok przechodzi tłum, zapytał, co to jest. Powiedziano mu, że to Jezus z Nazaretu przechodzi. Wówczas on zawołał: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się
nade mną! A ci, którzy szli na przedzie, upominali
go, żeby zamilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: Synu Dawida, ulituj
się nade mną! Zatrzymał się tedy Jezus i kazał go
przywołać do siebie. Kiedy zaś był już blisko, zapytał go mówiąc: Co chcesz, żebym ci uczynił? Odpowiedział: Panie,
żebym przejrzał. A Jezus powiedział mu: Przejrzyj,
uzdrowiła cię twoja wiara. I natychmiast przejrzał
i ruszył za Nim, wychwalając Boga. A wszystek lud, widząc to, oddawał
chwałę Bogu.
|