Biblia Warszawsko Praska
Bp Kazimierza Romaniuka
Zmień konfigurację
Niektóre opcje:

  Bez polskich liter
  Fragmenty sklejone
  Przypisy
  Numery
    pogrubione
    w nawiasach
 Odnośniki w przypisach:
  pogrubione
  podkreślone
Strona główna

I oto zapytał Go pewien dostojnik: Nauczycielu dobry, co mam czynić, żeby osiągnąć życie wieczne? A Jezus powiedział do niego: Dlaczego nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, prócz jednego Boga. Znasz przecież przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie dawaj fałszywego świadectwa, czcij ojca swego i matkę. A on odpowiedział: Przestrzegałem tego wszystkiego od samej młodości. Usłyszawszy to Jezus powiedział: Jednego jeszcze ci brak. Sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj [pieniądze] ubogim. A będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. Lecz on, gdy to usłyszał, zasmucił się, bo był bardzo bogaty. Wtedy Jezus, widząc [jego smutek], powiedział: Jakże trudno będzie wejść do królestwa Bożego tym, którzy mają pieniądze. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogaczowi wejść do królestwa Bożego. A ci, którzy słuchali tych słów, mówili: Czy wobec tego w ogóle może się ktoś zbawić? A On rzekł im: To, co niemożliwe dla ludzi, jest możliwe u Boga. Piotr zaś powiedział: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą. Lecz On na to: Zaprawdę mówię wam, iż nie ma takiego, który opuściwszy dla królestwa Bożego swój dom albo żonę, braci, rodziców lub dzieci, nie otrzymałby o wiele więcej już na tym świecie i życia wiecznego w przyszłości. Wziąwszy ze sobą Dwunastu powiedział do nich Jezus: Oto idziemy do Jerozolimy. Wypełni się wszystko, co napisali prorocy o Synu Człowieczym. Będzie wydany poganom, będą zeń drwić, znieważą Go i oplują. A po ubiczowaniu zabiją Go, lecz On zmartwychwstanie dnia trzeciego. Ale oni nic z tego nie rozumieli. Zakryte były przed nimi te słowa Nie pojęli tego, co im mówił. A kiedy już przybliżał się do Jerycha, [zobaczył, jak] jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Ten, gdy usłyszał, że obok przechodzi tłum, zapytał, co to jest. Powiedziano mu, że to Jezus z Nazaretu przechodzi. Wówczas on zawołał: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! A ci, którzy szli na przedzie, upominali go, żeby zamilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: Synu Dawida, ulituj się nade mną! Zatrzymał się tedy Jezus i kazał go przywołać do siebie. Kiedy zaś był już blisko, zapytał go mówiąc: Co chcesz, żebym ci uczynił? Odpowiedział: Panie, żebym przejrzał. A Jezus powiedział mu: Przejrzyj, uzdrowiła cię twoja wiara. I natychmiast przejrzał i ruszył za Nim, wychwalając Boga. A wszystek lud, widząc to, oddawał chwałę Bogu.