Biblia Warszawsko Praska
Bp Kazimierza Romaniuka
Zmień konfigurację
Niektóre opcje:

  Bez polskich liter
  Fragmenty sklejone
  Przypisy
  Numery
    pogrubione
    w nawiasach
 Odnośniki w przypisach:
  pogrubione
  podkreślone
Strona główna

A szły z Nim wtedy liczne rzesze. Zwróciwszy się do nich powiedział: Jeżeli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca, matki, żony, synów, braci i sióstr, i nawet siebie samego, to nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża i nie idzie za Mną, również nie może być moim uczniem. Któż bowiem z was, chcąc zbudować wieżę, nie siada wpierw i nie oblicza wydatków [i nie zastanawia się], czy będzie miał na wykończenie? Inaczej bowiem gdyby położył fundamenty, a nie mógł skończyć budowli, wszyscy patrząc na to poczęliby drwić z niego mówiąc: Oto człowiek, który rozpoczął budowę, lecz nie potrafił jej skończyć. Albo jakiż król, wybierając się na wojnę przeciwko innemu królowi, nie usiądzie wpierw i nie zastanowi się, czy ze swymi dziesięcioma tysiącami ludzi będzie w stanie oprzeć się temu, który idzie przeciw niemu z dwudziestoma tysiącami? Jeżeli nie [będzie w stanie], wyprawi poselstwo, gdy tamten będzie jeszcze daleko, prosząc go o warunki pokoju. Tak więc nikt z was nie może być moim uczniem, jeśli się nie wyrzeknie wszystkiego, co posiada. Sól jest dobra, lecz jeśli nawet sól straci swą moc, to czym się ją zaprawi? Nie nadaje się już ani do ziemi, ani jako nawóz. Wyrzuca się ją na zewnątrz. Kto ma uszy do słuchania, niech słucha.