Biblia Warszawsko Praska
Bp Kazimierza Romaniuka
Zmień konfigurację
Niektóre opcje:

  Bez polskich liter
  Fragmenty sklejone
  Przypisy
  Numery
    pogrubione
    w nawiasach
 Odnośniki w przypisach:
  pogrubione
  podkreślone
Strona główna

Wielu już usiłowało opowiedzieć rzeczy, które się wśród nas wydarzyły, tak jak je przekazali nam ci, co byli [ich] naocznymi świadkami i posługiwali słowu. Dlatego też i ja, dostojny Teofilu, postanowiłem zbadać dokładnie wszystko i opisać ci według kolejności, żebyś poznał całą prawdę pouczeń, których ci udzielono. Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z klasy kapłańskiej Abiasza. Żona jego pochodziła z rodu Aarona i miała na imię Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga, przestrzegając gorliwie wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dzieci, ponieważ Elżbieta była niepłodna; zresztą oboje byli już podeszli w latach. I oto stało się, że gdy w przypadającej dla jego klasy kolejności [Zachariasz] pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, zgodnie ze zwyczajem, który był praktykowany wśród kapłanów, na niego padł los, by wszedł do świątyni Pańskiej i nałożył kadzidła. Cała rzesza ludzi modliła się w czasie kadzenia na zewnątrz świątyni. I ukazał się mu anioł Pański po prawej stronie ołtarza kadzenia. Na jego widok przeraził się Zachariasz i lęk go ogarnął. I powiedział do niego anioł: Nie bój się, Zachariaszu! Modlitwa twoja została wysłuchana. Oto Elżbieta, żona twoja, porodzi ci syna, któremu dasz imię Jan. Sam będziesz się cieszył i radował, i wielu innych będzie się weselić z powodu jego narodzenia. Będzie on bowiem wielki w oczach Pana. Nie będzie pił ani wina, ani sycery. Od łona matki będzie pełen Ducha Świętego i wielu spośród Izraela nawróci do Pana, Boga ich. Sam będzie szedł przed Nim w duchu i w mocy Eliasza, aby zwrócić serce ojców ku ich synom, a niewierzących - ku rozsądkowi sprawiedliwych, i by przygotować Panu lud doskonały. A Zachariasz rzekł do anioła: Po czymże to poznam? Ja jestem już przecież stary a moja żona także podeszła w latach. Odpowiadając tedy anioł rzekł do niego: Ja jestem Gabriel, który stoi przed Bogiem. Zostałem posłany, aby mówić z tobą i by donieść ci tę dobrą nowinę. Lecz ty sam staniesz się niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to wszystko stanie, ponieważ nie uwierzyłeś słowom moim, które się wypełnią we właściwym czasie. A lud oczekiwał na Zachariasza i dziwił się że tak długo zostaje w świątyni. Kiedy zaś wyszedł, nie mógł do nich nic powiedzieć. Wtedy zrozumieli, że miał jakieś widzenie w świątyni. A on tylko dawał im znaki i pozostał niemową. Kiedy zaś skończył się czas jego służby, wrócił do swego domu. Potem żona jego Elżbieta poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. Tak oto uczynił mi Pan - mówiła - w tych dniach, kiedy to raczył zdjąć ze mnie hańbę wobec ludzi.