Biblia Warszawsko Praska
Bp Kazimierza Romaniuka
Zmień konfigurację
Niektóre opcje:

  Bez polskich liter
  Fragmenty sklejone
  Przypisy
  Numery
    pogrubione
    w nawiasach
 Odnośniki w przypisach:
  pogrubione
  podkreślone
Strona główna

Kiedy jeszcze przemawiali do ludu, nadeszli kapłani z dowódcą straży świątynnej i saduceusze. Byli oburzeni, że ci dwaj nauczają lud, głosząc przyszłe zmartwychwstanie wszystkich w Jezusie. Pojmali ich i wtrącili do więzienia, każąc zatrzymać aż do dnia następnego, bo było już późno. Tymczasem wielu z tych, którzy usłyszeli ich naukę, uwierzyło. I tak liczba nowo nawróconych mężczyzn sięgała pięciu tysięcy. Nazajutrz zebrali się razem w Jerozolimie przełożeni żydowscy, starsi i uczeni [w Piśmie]. Przybyli także arcykapłani Annasz i Kajfasz, Jan, Aleksander i wszyscy pozostali z rodu arcykapłańskiego. Kazano sprowadzić apostołów, postawiono ich pośrodku i zapytano: Jakąż to mocą albo w czyim imieniu dokonaliście tego? Wtedy Piotr, napełniony Duchem Świętym, powiedział do nich: Przełożeni i starsi ludu! Skoro już chcecie dowiedzieć się czegoś na temat dobrodziejstwa, dzięki któremu ten człowiek odzyskał zdrowie, to zechciejcie przyjąć do wiadomości wy wszyscy i cały naród izraelski, że to w imię Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, przez was przybitego do krzyża, lecz z martwych wskrzeszonego przez Boga - przez Niego właśnie człowiek ten stoi przed wami zdrowy. To On jest owym kamieniem, który wyście jako budowniczowie odrzucili, a On stał się kamieniem podtrzymującym cały fundament. I nikt nie może dostąpić zbawienia inaczej niż tylko w Nim, bo nikomu na świecie nie dał Bóg imienia, w którym moglibyśmy osiągnąć zbawienie. Odwaga Piotra i Jana zadziwiła pytających tym bardziej, że jak się przekonali, byli to ludzie niewykształceni i prości. Z łatwością rozpoznano w nich również dawnych towarzyszy Jezusa. Lecz widziano także stojącego obok nich człowieka uzdrowionego. Nie wiedzieli więc, co o tym wszystkim sądzić. Kazali im tedy opuścić salę zebrań i poczęli się naradzać. Pytali przy tym jedni drugich: Co tu zrobić z tymi ludźmi? Nie ulega wątpliwości, że jawnie dokonali cudu, znanego teraz już wszystkim mieszkańcom Jerozolimy. Nikt przecież nie może temu zaprzeczyć. Żeby jednak wieść o tym nie rozchodziła się jeszcze bardziej wśród ludzi, zabronimy im stanowczo wygłaszać jakichkolwiek dalszych przemówień z powoływaniem się na to imię. Wezwano ich przeto i zakazano im przemawiać i nauczać w imię Jezusa. Lecz Jan i Piotr odpowiedzieli na to: Zastanówcie się sami, tak wobec Boga: Czy należy słuchać was, czy raczej Boga? Nie możemy bowiem przemilczeć tego, cośmy widzieli i słyszeli. Lecz oni ponowili swoje groźby. Ponieważ jednak nie znaleźli żadnej podstawy [prawnej] do wymierzenia im kary, wypuścili ich, obawiając się ludu, który wielbił Boga z powodu tego, co się stało. Człowiek zaś cudownie uleczony miał trochę ponad czterdzieści lat.