|
|
 |
Bracia, nie chcielibyśmy, żebyście trwali w niewiedzy co do losu
tych, którzy umierają; [nie chcielibyśmy], żebyście popadali w smutek
jak inni, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem
wierzymy, że Jezus Chrystus [nie tylko] umarł [lecz także]
i zmartwychwstał, to i tych, którzy umarli [w Jezusie], przez Jezusa
przywróci Bóg ponownie do życia. Otóż pragniemy was
zapewnić, opierając się na pouczeniach Pańskich, że my, pozostawieni
przy życiu do dnia przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy będą
już wtedy zmarli. Na głos archanioła i na dźwięk
trąby Bożej Pan sam zstąpi z nieba, a zmarli w Chrystusie
zmartwychwstaną pierwsi. Potem my, pozostający
jeszcze wtedy przy życiu wraz z nimi będziemy uniesieni w powietrze,
w obłoki, na spotkanie z Panem, z którym tak już na zawsze pozostaniemy.
Właśnie tymi słowami powinniście się pokrzepiać
nawzajem.
Nie muszę wam, bracia, pisać o dniu lub o godzinie. Sami bowiem wiecie dobrze, że dzień Pański przyjdzie
jak złodziej nocą. Gdy ludzie będą mówić, że panuje
pokój i całkowite bezpieczeństwo, to wtedy właśnie spadnie na nich
niespodziewana zagłada, tak jak [nagle] przychodzą bóle na niewiastę
brzemienną. Nie zdołają już ujść przed nimi. Ale wy,
bracia, nie żyjecie przecież w ciemnościach, by ów dzień miał was
zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy bowiem jesteście
dziećmi światłości i dnia. Nie pozostajemy pod władzą nocy ani
ciemności. Tak więc nie powinniśmy trwać w uśpieniu
jak wielu innych; musimy być czujni i trzeźwi. Kto
śpi, śpi zazwyczaj w nocy, a kto się upija, czyni to również w nocy. My zaś, ponieważ jesteśmy dziećmi dnia, musimy być
trzeźwi; powinniśmy przywdziać na siebie pancerz wiary i miłości,
założyć na głowę hełm nadziei przyszłego zbawienia. Nie przeznaczył nas przecież Bóg na przedmiot swego
zagniewania, lecz do osiągnięcia zbawienia przez Pana naszego Jezusa
Chrystusa, który za nas umarł po to, abyśmy czy to
jako żywi, czy jako umarli zawsze razem z Nim żyli. Dlatego podnoście się wzajemnie na duchu i budujcie
jedni drugich, tak jak to zresztą już czynicie. Prosimy was, bracia, abyście szanowali tych, którzy
trudzą się dla was, którzy wam przewodzą i którzy was upominają w imię
Pana. Ze względu na ich pracę okazujcie im
szczególną miłość. Między sobą zachowujcie spokój. Prosimy was też, bracia, abyście zachęcali do pracy
opieszałych, dodawali otuchy małodusznym, otaczali opieką słabych,
a dla wszystkich byli cierpliwi. Pamiętajcie, żeby
nikt nie odpłacał złem za złe starajcie się zawsze świadczyć dobro, nie
tylko sobie nawzajem, lecz także wszystkim ludziom. Bądźcie zawsze radośni, módlcie
się nieustannie i za wszystko dziękujcie [Bogu],
gdyż taka jest Jego wola względem was, którzy stanowicie jedno
z Jezusem Chrystusem. Nie utrudniajcie działania
Duchowi [Świętemu], nie lekceważcie sobie daru
prorokowania. Wszystko [dokładnie] badajcie,
zatrzymując to, co dobre, a unikajcie tego, co ma
choć-by tylko pozór zła. A Bóg, Dawca pokoju, niech
ześle na was pełnię świętości, tak aby całe wasze jestestwo z duchem,
duszą i ciałem było bez zarzutu, gdy przyjdzie Pan nasz Jezus Chrystus.
Ten, który was powołał [do świętości], wierny jest;
doprowadzi więc swoje dzieło do końca. Bracia,
módlcie się także i za nas. Pozdrówcie wszystkich
braci pocałunkiem świętego pokoju. Proszę was
bardzo, w imię samego Pana, aby list ten był odczytany wszystkim
braciom. Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech
będzie z wami.
|