Biblia Warszawsko Praska
Bp Kazimierza Romaniuka
Zmień konfigurację
Niektóre opcje:

  Bez polskich liter
  Fragmenty sklejone
  Przypisy
  Numery
    pogrubione
    w nawiasach
 Odnośniki w przypisach:
  pogrubione
  podkreślone
Strona główna

Bracia, nie chcielibyśmy, żebyście trwali w niewiedzy co do losu tych, którzy umierają; [nie chcielibyśmy], żebyście popadali w smutek jak inni, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus Chrystus [nie tylko] umarł [lecz także] i zmartwychwstał, to i tych, którzy umarli [w Jezusie], przez Jezusa przywróci Bóg ponownie do życia. Otóż pragniemy was zapewnić, opierając się na pouczeniach Pańskich, że my, pozostawieni przy życiu do dnia przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy będą już wtedy zmarli. Na głos archanioła i na dźwięk trąby Bożej Pan sam zstąpi z nieba, a zmarli w Chrystusie zmartwychwstaną pierwsi. Potem my, pozostający jeszcze wtedy przy życiu wraz z nimi będziemy uniesieni w powietrze, w obłoki, na spotkanie z Panem, z którym tak już na zawsze pozostaniemy. Właśnie tymi słowami powinniście się pokrzepiać nawzajem.

Nie muszę wam, bracia, pisać o dniu lub o godzinie. Sami bowiem wiecie dobrze, że dzień Pański przyjdzie jak złodziej nocą. Gdy ludzie będą mówić, że panuje pokój i całkowite bezpieczeństwo, to wtedy właśnie spadnie na nich niespodziewana zagłada, tak jak [nagle] przychodzą bóle na niewiastę brzemienną. Nie zdołają już ujść przed nimi. Ale wy, bracia, nie żyjecie przecież w ciemnościach, by ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy bowiem jesteście dziećmi światłości i dnia. Nie pozostajemy pod władzą nocy ani ciemności. Tak więc nie powinniśmy trwać w uśpieniu jak wielu innych; musimy być czujni i trzeźwi. Kto śpi, śpi zazwyczaj w nocy, a kto się upija, czyni to również w nocy. My zaś, ponieważ jesteśmy dziećmi dnia, musimy być trzeźwi; powinniśmy przywdziać na siebie pancerz wiary i miłości, założyć na głowę hełm nadziei przyszłego zbawienia. Nie przeznaczył nas przecież Bóg na przedmiot swego zagniewania, lecz do osiągnięcia zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który za nas umarł po to, abyśmy czy to jako żywi, czy jako umarli zawsze razem z Nim żyli. Dlatego podnoście się wzajemnie na duchu i budujcie jedni drugich, tak jak to zresztą już czynicie. Prosimy was, bracia, abyście szanowali tych, którzy trudzą się dla was, którzy wam przewodzą i którzy was upominają w imię Pana. Ze względu na ich pracę okazujcie im szczególną miłość. Między sobą zachowujcie spokój. Prosimy was też, bracia, abyście zachęcali do pracy opieszałych, dodawali otuchy małodusznym, otaczali opieką słabych, a dla wszystkich byli cierpliwi. Pamiętajcie, żeby nikt nie odpłacał złem za złe starajcie się zawsze świadczyć dobro, nie tylko sobie nawzajem, lecz także wszystkim ludziom. Bądźcie zawsze radośni, módlcie się nieustannie i za wszystko dziękujcie [Bogu], gdyż taka jest Jego wola względem was, którzy stanowicie jedno z Jezusem Chrystusem. Nie utrudniajcie działania Duchowi [Świętemu], nie lekceważcie sobie daru prorokowania. Wszystko [dokładnie] badajcie, zatrzymując to, co dobre, a unikajcie tego, co ma choć-by tylko pozór zła. A Bóg, Dawca pokoju, niech ześle na was pełnię świętości, tak aby całe wasze jestestwo z duchem, duszą i ciałem było bez zarzutu, gdy przyjdzie Pan nasz Jezus Chrystus. Ten, który was powołał [do świętości], wierny jest; doprowadzi więc swoje dzieło do końca. Bracia, módlcie się także i za nas. Pozdrówcie wszystkich braci pocałunkiem świętego pokoju. Proszę was bardzo, w imię samego Pana, aby list ten był odczytany wszystkim braciom. Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie z wami.